Strona główna - Podsumowanie
Po 23 latach pracy w sferze rehabilitacji narkomanom, alkoholikom i innym osobom uzależnionym, zobaczyliśmy zrealizowane cele i odbudowane życia wielu młodych ludzi oraz całe rodziny. W tym czasie przez ośrodek rehabilitacyjny Reto przeszło około 80 tyś. osób.
Te osiągnięcia zachęcają nas do przyjmowania jak największej liczby osób i pomocy tym którzy jej potrzebują. Owocem naszej pracy jest uznanie społecznych i oficjalnych struktur, które świadczą o zmianie życia wielu młodych ludzi, codziennie pracujących i pomagających fundacji bezpośrednio w ośrodkach i poza ośrodkami. Byli narkomani i alkoholicy efektywnie pomagają tym, którzy są w czynnym uzależnieniu.
Jestem bardzo zadowolony z tego powodu że, Reto rozwija się pomagając ludziom tak jak na początku, kiedy ja przyjąłem pierwszych młodych ludzi u siebie w domu. Nie ma żadnych wątpliwości w to, że forma i zasady życia w Reto, których fundamentem jest wiara w Jezusa Chrystusa i w Jego naukę, nie wyklucza z kręgu swojej działalności ani jednego człowieka z powodu jego rasowej lub religijnej przynależności, ewentualnie innych ideologii, również jest kluczem w odbudowaniu rozbitego życia konkretnych ludzi i ich rodzin. Służyć innym bez nastawienia na korzyści materialne i zwyciężać w trudnych warunkach było jedną z największych trudności, zarówno założycielowi jak i odpowiedzialnym pracownikom Reto.
Zdarzały się pomyłki, nie zawsze wszyscy postępowali godnie, ale dużo nauczyliśmy się i z każdym dniem staramy się ulepszyć struktury programu, aby nikt nie mógł wzbogacić się naszymi sukcesami w swoich celach zarobkowych. Nasz ośrodek jest dla potrzebujących pomocy; nie uważam się za założyciela Reto, chociaż tak mówią, prawdziwymi założycielami są ci, którzy od samego początku zmagają się jak prawdziwie wierzący mężczyzni i kobiety, zdolni przez wiarę pokonać wszystkie trudności występujące na drodze. Myślę że to jedyny w swoim rodzaju ośrodek w którym, liderzy byli w przeszłości narkomanami i alkoholikami, to bardzo ważne. Mimo to zawsze liczymy się ze zdaniem profesjonalistów. Zawsze w każdej sytuacji wierzymy w plan jaki Bóg ma dla każdego człowieka. Plan ośrodka na przyszłość polega na tym, aby kontynuować wyciąganie pomocnej dłoni do tego, który jest zagubiony i nie ma nadziei.
Naszą dewizą jest być chrześcijanami z całego serca i wypełniać Bożą wolę zbawienia ludzi. To cały nasz sekret i myśl, że nie ma w tym nic złego.
Chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy żeby rozbić działanie uzależnienia od narkotyków i zapełnić pustkę serca samymi najlepszymi rzeczami, które są dla człowieka. Jeśli w sercu pozostaje pustka, na miejsce narkotyków przyjdą nowe jeszcze trudniejsze zasady, nowe przestępstwa i gwałty, bandy młodych ludzi bez konstruktywnego celu w życiu, wojny bez końca. W Reto znalezliśmy odpowiedź, to bardzo ważne dla nas, to tak bardzo ważne dla nas, że wzywa nas do zmiany charakteru i przyzwyczajeń, uczymy się kochać rodziców, a rodzice kochają znów swoje dzieci, uczymy się przebaczać i prosić o przebaczenie, mamy nadzieje, że społeczeństwo może się zmienić, ale do tego potrzebne jest zaakceptowanie Bożej nauki. Trzeba iść dalej i nie zatrzymywać się na problemie narkotyków(alkoholu). Można by jeszcze dużo powiedzieć, ale to następnym razem. Jeszcze raz powtarzam, że jest nadzieja.
Naprzód Reto, dziękuję wszystkim.
Te osiągnięcia zachęcają nas do przyjmowania jak największej liczby osób i pomocy tym którzy jej potrzebują. Owocem naszej pracy jest uznanie społecznych i oficjalnych struktur, które świadczą o zmianie życia wielu młodych ludzi, codziennie pracujących i pomagających fundacji bezpośrednio w ośrodkach i poza ośrodkami. Byli narkomani i alkoholicy efektywnie pomagają tym, którzy są w czynnym uzależnieniu.
Jestem bardzo zadowolony z tego powodu że, Reto rozwija się pomagając ludziom tak jak na początku, kiedy ja przyjąłem pierwszych młodych ludzi u siebie w domu. Nie ma żadnych wątpliwości w to, że forma i zasady życia w Reto, których fundamentem jest wiara w Jezusa Chrystusa i w Jego naukę, nie wyklucza z kręgu swojej działalności ani jednego człowieka z powodu jego rasowej lub religijnej przynależności, ewentualnie innych ideologii, również jest kluczem w odbudowaniu rozbitego życia konkretnych ludzi i ich rodzin. Służyć innym bez nastawienia na korzyści materialne i zwyciężać w trudnych warunkach było jedną z największych trudności, zarówno założycielowi jak i odpowiedzialnym pracownikom Reto.
Zdarzały się pomyłki, nie zawsze wszyscy postępowali godnie, ale dużo nauczyliśmy się i z każdym dniem staramy się ulepszyć struktury programu, aby nikt nie mógł wzbogacić się naszymi sukcesami w swoich celach zarobkowych. Nasz ośrodek jest dla potrzebujących pomocy; nie uważam się za założyciela Reto, chociaż tak mówią, prawdziwymi założycielami są ci, którzy od samego początku zmagają się jak prawdziwie wierzący mężczyzni i kobiety, zdolni przez wiarę pokonać wszystkie trudności występujące na drodze. Myślę że to jedyny w swoim rodzaju ośrodek w którym, liderzy byli w przeszłości narkomanami i alkoholikami, to bardzo ważne. Mimo to zawsze liczymy się ze zdaniem profesjonalistów. Zawsze w każdej sytuacji wierzymy w plan jaki Bóg ma dla każdego człowieka. Plan ośrodka na przyszłość polega na tym, aby kontynuować wyciąganie pomocnej dłoni do tego, który jest zagubiony i nie ma nadziei.
Naszą dewizą jest być chrześcijanami z całego serca i wypełniać Bożą wolę zbawienia ludzi. To cały nasz sekret i myśl, że nie ma w tym nic złego.
Chcemy zrobić wszystko co w naszej mocy żeby rozbić działanie uzależnienia od narkotyków i zapełnić pustkę serca samymi najlepszymi rzeczami, które są dla człowieka. Jeśli w sercu pozostaje pustka, na miejsce narkotyków przyjdą nowe jeszcze trudniejsze zasady, nowe przestępstwa i gwałty, bandy młodych ludzi bez konstruktywnego celu w życiu, wojny bez końca. W Reto znalezliśmy odpowiedź, to bardzo ważne dla nas, to tak bardzo ważne dla nas, że wzywa nas do zmiany charakteru i przyzwyczajeń, uczymy się kochać rodziców, a rodzice kochają znów swoje dzieci, uczymy się przebaczać i prosić o przebaczenie, mamy nadzieje, że społeczeństwo może się zmienić, ale do tego potrzebne jest zaakceptowanie Bożej nauki. Trzeba iść dalej i nie zatrzymywać się na problemie narkotyków(alkoholu). Można by jeszcze dużo powiedzieć, ale to następnym razem. Jeszcze raz powtarzam, że jest nadzieja.
Naprzód Reto, dziękuję wszystkim.
